Ten dzień był pełen wrażeń...
Jeszcze nie ochłonęłam ...
Jeszcze dochodzę do siebie ...
Zaczęło się niezwykle miło, kiedy Mamuśka obudziła mnie śpiewem i całusami...
Wstałyśmy wcześnie rano...
O 9:15 miała wybić godzina zero, spod Burzynski Clinic po 8:00 miał mnie zabrać kierowca i dowieźć na rezonans na radiologię...
Dotarłysmy pod klinikę, wsiadłyśmy zestresowane z Mamuśką ... i pierwszy zonk.
Wystarczyło, że tylko zasiadłam w samochodzie i ten nagle nawalił :-)
Ani myślał zapalić :-)
Na mojej twarzy po raz pierwszy pojawił się wtedy uśmiech ...
Spojrzałyśmy z Mamuśką po sobie i ta z rumieńcem na twarzy rzekła do mnie :
" No to zaczyna się :-) ".
Ja niewiele myśląc skwitowałam to stwierdzeniem, że teraz pewnie rezonans się popsuje bo z moim szczęściem wszystko możliwe ...
W końcu na wysokich obrotach przy pomocy pogromcy dróg Krysi dotarłyśmy do zamierzonego celu.
I w tym momencie myślałam, że padnę ze śmiechu kiedy okazało się, że jest awaria aparatu. Badanie przesunięte. Początkowa wersja zakładała, że naprawa potrwa godzinę. W trakcie okazało się jednak, że dłużej więc... wróciłyśmy do Burzynski Clinic, żeby tam w spokoju oczekiwać na badanie. I tak mijała pierwsza godzina, druga, trzecia i czwarta . W końcu dałam za wygraną i otulona kocykiem zasnęłam nie mysląc w ogóle o tym co się dzieje...
W końcu nie mogło byc w moim przypadku normalnie :-)
I przed 14:00 zadzwonił telefon !!! Mam się zbierać !!! Szybko się ogarnąć !!! Dzieje się !!!
Wszystko na wysokich obrotach !!!
Prawie w biegu !!!
I jeszcze dr Barbara Burzyńska prowadzi mnie do pokoju bo muszę szybko dokumenty podpisać...
Kroczymy w przyśpieszonym tempie... naciskamy klamkę drzwi, wchodzę za nia i zamieram w bezruchu ...
Słysze tylko słowa piosenki : Happy Birthday to You... Happy Birthday to You ... i oczom nie wierzę ...
To był jakiś film ... piękna niekończąca się opowieść.
Tyle osób łącznie z Dr Burzyńskim na czele zrobiło mi niespodziankę ...
Język stanał mi w gardle ...oczy zalały się łzami ... zaparło dech w piersiach ...
Nikt nigdy nie zrobił mi takiej niespodzianki ...
I choć tęsknota za domem w dniu dzisiejszym była straszna, strach przed badaniem ogromny to w tamtej chwili wszystko odpłynęło...
Byłam taka szczęśliwa ...
Nadal jestem ...
I dmuchając te 31 świeczek na tym "moim" torcie pomyślałam o tym jednym , jedynym wyczekiwanym marzeniu ...
Nie mogłam w to wszystko uwierzyć ... do tej pory nie mogę ...
Siedziałam oszołomiona ...
Taka wzruszona ...
To było wspaniałe przeżycie ...
A to jak sie okazało był dopiero początek ...
W mega szoku pojechałam w końcu na rezonans ...
Nie czułam po prostu nic...
Jechałyśmy z Mamuśką w samochodzie,a mnie buzia sie nie zamykała
z zachwytu...
Nawet nie wiem kiedy dotarłyśmy na radiologię, nie wiem kiedy wśliznęłam się to MRI , nie wiem kiedy skończyło się badanie ... cały czas miałam przed oczami niespodziankę ...
Z nagranym badaniem na płycie zmierzałam spowrotem do "mojej" kliniki.
Było już późno ...
Nie liczyłam na to , że dzisiaj poznam wyniki...
Jednak to co sie wydarzyło przerosło moje wszelkie oczekiwania !!!
W drodze powrotnej zadzwonił telefon ... hmm... KLINIKA... myślałam, że z informacją że mam jechać odrazu do domu
Nie !!!
To dr Burzyńska z drżącym , radosnym głosem wyśpiewała mi : JEST LEPIEJ !!! GUZ SIĘ ZMNIEJSZYŁ o 20 % !!!
Ale jak to ??? Skąd wiedzieli ??? Przecież ja jeszcze nie dotarłam do Nich z płytą !!! Wszyscy byli tak zniecierpliwieni , że jakimś elektronicznym sposobem z radiologii do kliniki przesłali mój obraz ...
Nie wierzyłam ...
Dalej nie mogę uwierzyć w to co usłyszałam ...
Wyłam ze szczęścia jak dziecko ...
A Mamuśka wtórowała mi niczym rozhisteryzowana wilczyca ...
Dotarłyśmy rzutem na taśmę, czekali na mnie ... czekali, żebym sama zobaczyła na własne oczy to o czym mówią ...
Kiedy lekarz wyświetlił mi na ekranie obraz mojego guza z 29 stycznia 2013 i dzisiejsze skany o mało nie padłam na ziemię.
Gołym okiem było widać różnicę ...
20 % ...
Cudem dla mnie była stabilizacja obrazu ... nawet nie marzyłam o czymś takim ...
To najpiękniejszy prezent jaki mogłam sobie wymarzyć ...
Od razu pomyślałam o moim Dziadziu... nie doczekał ... ale wiem, że ma w tym swój współudział ... Czuwa tam z góry ... a ja tak cholernie tęsknie ...
Płacz Taty w telefonie, Bączka, Hubcia to niezapomniane chwile... uściski w klinice, całusy od tylu wspaniałych ludzi, którzy są ze mną, wiadomości , telefony od moich houstońskich i polskich przyjaciół pozostaną na wieki w mojej pamięci...
Ten dzień jednak miał się jeszcze nie skończyć ...
Moje kolejne kliniczne anioły Małgosia, Jaga i Krysia porwały mnie na meksykańską ucztę !!!
Wrażeń i niespodziankom nie było końca !!!
A kiedy dwóch super kelnerów stanęło przede mną z ciastkiem i zapaloną świeczka śpiewając Happy Birthday to You... łzy popłynęły mi po policzku ... biedni wystraszyli się , bo nie sądzili , że to łzy szczęścia ... nie wiedzieli, ale kiedy powiadomiliśmy ich , że świętujemy nie tylko moje urodziny ale pierwszy sukces w walce z tym DZIADEM gratulacjom nie było końca !!!
Wrażeń od samego rana miałam tyle, że nie sposób normalnie zasnąć ...
Łeb mam jak stodoła ...
To bajka ... niekończąca się opowieść ...
Gdyby wiara innych ludzi, ich troska, opieka mogła leczyć juz dzisiaj byłam zdrowa ...
Wojna dalej trwa ...
Ale pierwsza bitwa wygrana
1 : 0 dla mnie !!!
Wojna dalej trwa ...
Ale pierwsza bitwa wygrana
1 : 0 dla mnie !!!
WSZYSTKIM Z CAŁEGO SERCA ZA DZISIEJSZY DZIEŃ DZIĘKUJĘ ...
Kalusia
Boże, jak ja się cieszę! :) Od jakiegoś czasu mocno Tobie kibicuję Karolinko, i bardzo wierzę w to, że wygrasz z chorobą! W Polsce jest teraz 6:30 rano, i to jest pierwsza dobra wiadomość tego dnia. Przesyłam Tobie najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, przede wszystkim życzę Ci dużo ZDROWIA, i tego żebyś już nigdy nie musiała tak się bać...Niech kolejne lata upływają Ci w szczęściu i miłości!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
wiedziałam że tak będzie:) wiara czyni cuda...popłakałam się czytając Twój wpis!jesteś dzielna...zobaczysz teraz będzie z górki :) pozdrawiam serdecznie
OdpowiedzUsuńanioły nad Tobą czuwają,zobaczysz niedługo będziesz już w domku:) miłego dnia!
Boże, jak ja się cieszę! :) Od jakiegoś czasu mocno Tobie kibicuję Karolinko, i bardzo wierzę w to, że wygrasz z chorobą! W Polsce jest teraz 6:30 rano, i to jest pierwsza dobra wiadomość tego dnia. Przesyłam Tobie najserdeczniejsze życzenia urodzinowe, przede wszystkim życzę Ci dużo ZDROWIA, i tego żebyś już nigdy nie musiała tak się bać...Niech kolejne lata upływają Ci w szczęściu i miłości!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam :)
Cieszę się razem z Tobą.Boli mnie tylko jedno ...dlaczego w Polsce na pewnym etapie kończą się możliwości leczenia.Lekarze nie dają żadnej nadziei i żeby móc wyzdrowieć chorzy wyjeżdżają do USA, Chin, Niemiec,Włoch itd. gdzie leczenie przynosi oczekiwane efekty...Czyli jedynie Polska jest na tak niskim poziomie zaawansowania leczenia raka??Czym to jest spowodowane??Brakiem odpowiednich medykamentów,wiedzy czy wykwalifikowanych lekarzy?Nieważne... życzę Ci szybkiego powrotu do zdrowia i przestań się już bać...nie jesteś sama.
OdpowiedzUsuńo Boże! to najwspanialszy wpis jaki mogłam przeczytać o poranku!!! jak się CIESZĘ! :) wiedziałam, że to MUSI się udać! :*
OdpowiedzUsuńZuza
chilp chlip
OdpowiedzUsuńja też płaczę ze szczęścia i wzruszenia:!!!!
♥♥♥
Mówiłam, mówiłam,mówiłam, że tak będzie :) I dziadzio, terapia doktorka, dobre serca, miłość i życie są z Tobą.
OdpowiedzUsuńCałuje ze łzami szczęścia w oczach :)))
Wygralas!!!!!!!!!!!Marzenia sie spelniaja:) Dalej bede sie za ciebie modlic!!! Bo wiara czyni cuda!!! Wszystkiego najlepszego, duzoooo duzooo zdrowkaaaa i samych takich pieknych chwil:)
OdpowiedzUsuńpozdrwaiam Monia z Gl
Wspaniała wiadomość.!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńCudownie.
Uściski
Wzruszyłam się bardzo...
OdpowiedzUsuńDużo zdrowia prześliczna Karolinko...
Sylwia W.
Super Karolinko! Ciesze się bardzo że w dniu swoich urodzin otrzymałś taki prezent:)teraz będzie juz tylko lepiej, trzymaj sie cieplutko i duzo zdróóówka życzę !!!
OdpowiedzUsuńRaz jeszcze odwagi Ksiezniczko!
OdpowiedzUsuńLudzie sa dobrzy i w kazdym polozeniu pomoga na miare swoich mozliwosci!
Jestem z Toba.
Serdecznosci
Judith
Karolina nawet nie wiesz jak bardzo się cieszę, że ten cholerny guz się zmniejsza! Cały czas jestem z Tobą i sledze twoje losy. Trzymam kciuki z całych sił i życze Ci abyś w końcu mogła napisać że walkę wygrałaś i że jestes całkiem zdrowa! Pozdrawiam z Poznania. ANIA
OdpowiedzUsuń:) :) :) :)
OdpowiedzUsuńnajlepszego :)
cieszę się z Tobą :)
Ekstra wiadomość, niewiarygodna! Jesteś w dobrych rękach!
OdpowiedzUsuńKALA! CHOLERA! SORKI, BRAK MI SŁÓW!!! WIEDZIAŁAM!!! WIEDZIAŁAM, ŻE TAK BĘDZIE, ŻE TO DZIADOSTWO W KOŃCU ZACZNIE SIĘ KURCZYĆ. WZRUSZONA JESTEM JAK NIGDY, PISZĘ DUŻYMI LITERAMI, BO KRZYCZĘ! TAK!!! KRZYCZĘ Z RADOŚCI!!! NIE MOGŁO BYĆ INACZEJ!!! TWÓJ DZIADEK CI TO POWIEDZIAŁ, ON WIEDZIAŁ CO MÓWI, WIELU Z NAS TEŻ WIEDZIAŁO, ŻE CI SIĘ UDA! OBY TAK DALEJ, CIERPLIWIE, SPOKOJNIE DO CELU! TO NIESAMOWITE!NO I OCZYWIŚCIE WSZYSTKIEGO NAJ NAJ Z OKAZJI URODZIN, JESZCZE 80% ŻYCZĘ! M.S.
OdpowiedzUsuńTrzymalam mocno kciuki i siedzialas mi w glowie od wczoraj non stop! :) Wspaniale wiadomosci, teraz to juz musi byc caly czas dobrze! Tyle osob jest z Toba! Sciskam mocno,trzymaj sie! :)
OdpowiedzUsuńWzruszylam sie.. Karolinko dużo szczęścia i zdrowia
OdpowiedzUsuńSto lat w zdrowiu,wszystkiego NAJLEPSZEGO!!!
OdpowiedzUsuńWitam,czytam twoj blog od poczatku,jestesmy w tym samym wieku i strasznie kibicuje w walce z choroba,wierze ze sie uda, a dzisiaj az sie poplakalam czytajac ze jest lepiej,masz tyle kochajacych ludzi kolo siebie,teraz musi byc tylko lepiej ,trzymaj sie,pozdrawiam.Magda
OdpowiedzUsuńWszystkiego Najlepszego!!! :) Gratulacje i powodzenia w dalszej walce!!! Trzymam mocno kciuki, żeby się udało!!!
OdpowiedzUsuńA w DG niedługo koncerty dla Ciebie!!!
I właśnie na takie wieści czekaliśmy z niecierpliwością! Cały sztab Aniołów stoi za Tobą i nie mogło być inaczej :) Trzymamy kciuki za zgładzenie tego gada!! GADZIE-to już przesądzone!!! ZGINIESZ!!!! :)
OdpowiedzUsuńTo wspaniała wiadomość!! Na taką informację czekaliśmy. Czy może być lepszy prezent? Oczywiście że nie. Trzymam kciuki i pozdrawiam cieplutko.
OdpowiedzUsuńsuperrrrrrrrrrrrrrr wiadomość:):):)trzymamy wszyscy mocno za Ciebie kciuki i sciskamy cie bardzo mocno duzo buziali i pozdrowienia dla Ciebie i mamy p.s. najserdeczniejsze życzenia dla ciebie z okazji urodzin DUŻY BUZIOL KREJZOL:):):P:P marta i cała ekipa z bojkowa:):)
OdpowiedzUsuńPiękna wiadomość i piękne fotki!!! Super Ci niespodziankę wszyscy zrobili! Ja przed północą całą rodzinę na nogi postawiłam informując o tej cudownej wieści!
OdpowiedzUsuńKarolcia bardzo sie ciesze ze wiesci takie wspaniale :)
OdpowiedzUsuńtrzymaj sie wojne tez wygramy :)
moc pozdrowien xxx
Karolina teraz bedzie tylko lepiej :)
OdpowiedzUsuńwszystkiego najlepszego, niech Cię otaczaja same dobre Anioły
Gośka z Warszawy
Hej KAarola nie znamy sie ale obserwuje Twój pamiętnik regularnie. dziś rano jadąc do pracy przeczytalm Twój wpis i... poryczalam sie jak bóbr. ludzie na mnie gapili sie. bardzo ładnie wygladasz wyrazy szacunku dla Twojej dzielnej mamy. jesteście wspaniałe. 100 lat
OdpowiedzUsuńWidziałam już wczoraj wpis na FB, że guz się zmniejszył :) Gratuluję, to piękne wieści. Nie mogło być inaczej przecież. Cieszę się z Tobą. I tak myślę sobie, że ja w porównaniu z Tobą, to straszna mameja jestem :) Miałam gamma knife przedwczoraj, w Sheffield, mordowaliśmy mojego guza kąta mostowo móżdżkowego, a ja zdycham teraz z gorączką i bólem głowy odkąd wróciłam do domu ze szpitala wczoraj. Ale to nic, powoli do celu.
OdpowiedzUsuńŻyczę Ci, żebyś zabiła dziada na śmierć! Pozdrawiam.
Czekałam na taką wiadomość od wielu miesięcy... dziękuję :))) BUZIAKI!!!
OdpowiedzUsuńtak się cieszę !
OdpowiedzUsuń:) cudowne wieści...
OdpowiedzUsuń...najwspanialsze w tym dniu :)
...dzielę z TOBĄ tą OGROMNĄ RADOŚĆ, szczęście i wzruszenie :)
(agata)
ps. w DG pierwsze oznaki wiosny i ogrom słońca - adekwatnie do sytuacji oczywiście :) :) :) :) :) :)
Cieszę się bardzo! Modliłam się i nadal będę się modlić abyś wyzdrowiała! Trzymam kciuki do samego końca!
OdpowiedzUsuńPozdrawiam, nieznajoma z DG
Huura, to swietna nowina!!! Oby tak dalej, 30%, 40%,50%......100% i zdrówko wymarzone. Naprawdę bardzo się cieszę.
OdpowiedzUsuńAnia
:D super! piękny prezent urodzinowy! :-) stooo lat w pełnym zdrowiu :-)
OdpowiedzUsuńPIĘKNA WIADOMOŚĆ AŻ ŁEZKA MI SIĘ ZAKRECIŁA ZYCZE SAMYCH WSPANIAŁYCH WIEŚCI I STO LAT ŻYCZE......
OdpowiedzUsuńbardzo sie ciesze Karolina! Teraz bedzie tylko lepiej!
OdpowiedzUsuńcudowne wieści, codziennie sprawdzam Twojego bloga i jestem myślami z Tobą!!!!!dostałaś wspaniały prezent na urodziny ,,,,życzę Ci dużo zdrówka i oby każde wyniki wykazywały tak dobre wieści jak te!!!!!pozdrawiam i jestem z Tobą całym sercem
OdpowiedzUsuńSuper wieści i na 100% będzie ich coraz więcej! trzymaj się i do przodu!
OdpowiedzUsuńZdrówka po stokroć.
OdpowiedzUsuń100 lat Karolinka! Niech Ci sie spelnia wszystkie marzenia i zycze Ci samych tak wspanialych dni jak dzisiaj :)
OdpowiedzUsuńSUPER WIADOMOŚCI!!!!!!!!!! WSZYTSKIEGO NAJLEPSZEGO URODZINOWEGO I CIESZĘ SIĘ Z TOBĄ WYNIKAMI!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńKarolinko tak bardzo się cieszę. Sama czytając Twój post ryczę jak bóbr. Trzymam kciuki, ale tym razem za wygraną całą wojnę. Pozdrawiam no i oczywiście dołączam się do wszystkich urodzinowych zyczeń. Niech moc będzie z Tobą:)
OdpowiedzUsuńWOW Kalus ja jestem bez oddechu!!!! Naprawde szczesliwa razem z Toba ze mialas taki wspanialy dzien i ze TO COS sie zmniejszylo!!! Jestem pelna wiary ze tak bedzie dalej i ze opuscisz Houston ZDROWA!!! Tak bedzie zobaczysz :) Jadzia
OdpowiedzUsuńWspaniałe wieści, cały czas kibicuję Ci Karolinko, cieszę się razem z Tobą .Piszę pierwszy raz , ale cały czas czytam bloga. Z okazji urodzin,życzę jeszcze dużo takich wspaniałych przyjęc . Dużo zdrówka i spełnienia marzeń. Trzymam kciuki za dalsze tak dobre efekty w leczeniu. Pozdrawiam również mamę. Dobranoc.
OdpowiedzUsuńTo wspaniała wiadomość,teraz to już będzie z górki. Trzymam kciuki... urodzinowo spełnienia tego najważniejszego Marzenia.Buziole
OdpowiedzUsuńbardzo sie wzruszyłam,zagladam do twojego bloga i mocno ci kibicuje,łzy płyną same.Cieszę się i trzymam kciuki nadal choć sie nie znamy:)
OdpowiedzUsuńnic dodac nic ujac cudownie:*a łzy szczescia i wzruszenia same mi płyną po policzkach to było mega wyjatkowe,naprawde serdeczne i wyjątkowe podziekowania dla tych ludzi ,co My ludzie z Polski mozemy powiedziec w imieniu Polakow DZIEKUJEMY za wiare i leczenie,ktore nie mowi temu nie -tylko TAK ,jednak tam nie zawodzi sluzba zdrowia jak u Nas:)jakie to miłe cudowne Kalusia szczescie Cie nie opusci!jest dobrze i bedzie lepiej:)pozdr!A@rodzinka
OdpowiedzUsuńKarolinko to wspaniała wiadomość! Dużo zdrówka życzę z całego serca na urodzinki! Kajunia też czuwa nad Tobą. Wątpiłam w dr. Burzyńskiego, ale teraz nie mam złudzeń, szkoda że Kajunia nie miała więcej czasu:(. Pozdrawiam i całuję. Ps. masz wspaniałą mamę, góry dla Ciebie przenosi:) Monika Kwaterska
OdpowiedzUsuńCudowny dzień, cudowne wiadomości.
OdpowiedzUsuńSpóźnione, ale najszczersze życzenia :* ZDRÓWKA i nadal tak pięknego uśmiechu. Żeby powodów do jego pojawiania się, było coraz więcej :*
Super! Oby tak dalej!
OdpowiedzUsuńDuzo zdrowia Karolinko napewno bedzie dobrze!!!!100 lat w zdrowiu masz dla kogo zyc,masz wspaniala rodzine;)
OdpowiedzUsuńJak się cieszę !!!!!Sto lat ci śpiewam(choć głos mam kiepski;-)))WYGRASZ TĄ WOJNĘ Z GADEM -JESTEM TEGO PEWNA!!!!!
OdpowiedzUsuńCzytam to i płaczę...... och Kalusiu jesteś bardzo dzielna RYBKO sto lat Ci życzę i dużo zdrówka bo tylko to się liczy. Kochana jestem z Tobą i trzymam mocno kciuki i czekam na wpis:" 100% "
OdpowiedzUsuńPozdrawiam serdecznie
ASia
Hurrra:) cudowna wiadomość, płaczę i smieje się jednocześnie:)) życzę Ci zdrówka *1000:))) i wytrwałości!!!!
OdpowiedzUsuńpozdrawiam:)))
o matko,ale ja sie obeczytałam czytając to wszystko....... KOCHANA ŻYJ NAM WIECZNIE:) WIELKA DZIELNA WOJOWNICZKO ZDRÓWKA ZDRÓWKA ŻYCZE CAŁYM SERDUCHEM:)
OdpowiedzUsuńI teraz już tylko lepiej :)
OdpowiedzUsuńSpóźnione ale najserdeczniejsze życzenia STO LAT! cieszę się razem ze wszystkimi,ze leczenie przynosi rezultat :) Super ,że dziad się zmniejszył. Oby tak dalej. Trzymaj się piękna, dzielna dziewczyno.
OdpowiedzUsuńKala!! Cudowne wiesci!czytam i rycze..ciesze sie ja, wlasciwie obca osoba i moge sobie tylko wyobrazić jaka jest Twoja radość :-) twoja i Twoich bliskich. Wygrasz zobaczysz! ! Wierze w to z calych sił . niezmiennie trzymam kciuki
OdpowiedzUsuńoch slicznotko czekalam na takie wiadomoasci ohhhhh yessssss!!! najpiekniejszy prezent jaki moglas dostac od lodu.Placze czytajac to . tak bardzo sie ciesze Karolcia teraz juz z gorki nasza wielka wojowniczko. Walcz i skop mu doope kochana. buziaki najszczersze Sylwia London
OdpowiedzUsuńWspaniałe wieści!!! Gad nie daje rady. Sił życzę i pogody ducha. Składam przy okazji spóźnione życzenia. 100 lat, oby spełniły się wszystkie Twoje marzenia.
OdpowiedzUsuńCUDOWNA wiadomość!!!!!!!!!!!!!!
OdpowiedzUsuńTylko takich wiadomości i dni Ci życzę.
Witam.Przeczytałam dzisiaj całego bloga i jestem pod wielkim wrażeniem.Jesteś super kobietką,wiesz?Walczysz pięknie i jesteś taka naturalna :) Cieszę się,że leczenie daje rezultaty i wierzę,że pokonasz gada !!!! Tego życzę Ci z całego serca :) Pozwolę sobie tutaj zaglądać i kibicować,Anita :)
OdpowiedzUsuńSuper! Gratulacje!
OdpowiedzUsuńAle Ty sliczna jestes!!!
OdpowiedzUsuńعيد ميلاد سعيد
OdpowiedzUsuńKarolina nawet nie wiesz jak się cieszę. Pozdrawiam Cię gorąco Wioletta z Gdańska.
OdpowiedzUsuńsuper wiadomosc trzymam kciuki
OdpowiedzUsuńChicago jest z Toba
Chicago
cos do posluchania do podtrzymania wiary z usmiechem na twarzy trzeba walczyc
OdpowiedzUsuńhttps://www.facebook.com/photo.php?v=10150974868803463&set=vb.736638462&type=2&theater
Chicago
Boże jak sie ciesze :) Karolinko jestes WIELKAAA! Pozdrawiam i ściska Cie goraco :*
OdpowiedzUsuńbardzo się wszyscy cieszymy HURA-HURA.......tak dalej,pozdr
OdpowiedzUsuńania
gratulacje...czekamy na nowe świąteczne wieści....mam nadzieję że skoro zmniejsza się to nie ma możliwości że się kiedyś nawróci lub że pozostanie choć procentowo niewiele..oby na zawsze odszedł!!!
OdpowiedzUsuńTysiące życzeń
OdpowiedzUsuńnajszczerszych
pachnących wiosennie
wysyłam do ciebie
niech będzie przyjemnie,
by w świąteczny ranek
w przysmakach się skryły
i razem z tobą
jajkiem podzieliły...
Walcz dzielnie kochana,wierzę,że się uda. Anita :)
Och Karolinko bardzo się cieszę niech Pan Bóg będzie przy Tobie :-) Obyś wyzdrowiała
OdpowiedzUsuń:) SUPER! Pozdrowienia z Kielc :)
OdpowiedzUsuńRównież życzę Ci dużo zdrowia oraz uśmiechu aby nigdy nie znikał z Twojej ślicznej buźki. Od samego początku śledzę Twojego bloga i kiedy zobaczyłam tą dobrą nowinę te 20% popłakałam się ze szczęścia do końca będę trzymać kciuki za Ciebie i wierze oraz jestem pewna w 100% że guz się zmniejszy że za parę miesięcy usłyszysz że zmniejszył się o 100%. Trzymam kciuki z mężem.
OdpowiedzUsuńCześć :)
OdpowiedzUsuńCieszę się bardzo z Tobą i przesyłam najserdecznie życzenia!!!
O Boze jak sie ciesze:)Teraz moze byc tylko lepiej!!! I bedzie!!!
OdpowiedzUsuńWszystkiego najlepszego i Wesolych swiat.
Trzymaj sie Karolinka.
KAROLINKO,NIE ZNAM CIE ALE TRZYMAM KCIUKI I WIERZE,ŻE DASZ RADE ,WYZDROWIEJESZ,MODLE SIE O TO....DASZ RADE BO JESTEŚ SILNA,NIE JESTES SAMA,MARZENIA SIE SPELNIAJA....TRZEBA WIERZYĆ.....POZDRAWIAM CIEPLUTKO...:):):)
OdpowiedzUsuńKAROLINKO ,NIE ZNAM CIE ,ALE TRZYMAM ZA CIEBIE KCIUKI,MODLE SIE ABYS BYŁA ZDROWA,NIE JESTEŚ SAMA,MARZENIA SIE SPEŁNIAJA,WIERZE W TO,WALCZ I SIE NIGDY NIE PODDAWAJ,JESTEM Z TOBĄ
OdpowiedzUsuń