PROSZĘ POMÓŻ MI WYGRAĆ BATALIE O ZYCIE ....

Bank Zachodni WBK Odział 1 Kielce: 86 1090 2040 0000 0001 1113 97 44

w tytule wpłaty: KAROLINA DZIENNIAK
Fundacja z Uśmiechem, ul.Mielczarskiego 121/303, Kielce

KONTAKT :

E-MAIL : kalusia22@o2.pl


czwartek, 11 grudnia 2014

[ 102 ] BLADY STRACH ...

Już nie pamiętam, który to raz zasiadam żeby naskrobać tego posta.
To nie brak czasu, bo co jak co na to to ja nie mogę narzekać .
Ale niemoc... totalna niemoc...
Za każdym razem kiedy staram się coś z siebie wykrztusić, ogromna kluska staje mi w gardle, nieruchomieją palce i zaczynam ryczeć.
Chowam się wtedy pod kołdrą, zaciskam zęby i próbuje się przenieść do innego świata, świata swoich marzeń....
Tylko, że nic z tego nie wychodzi ...
To nie tak... nikogo nie olewam... po prostu paraliżuje mnie strach i nie pozwala na wylanie swoich uczuć...
Dzisiaj po długim czasie udaj mi się zmobilizować wszystkie pokłady siły...
Chcę być silna, nie dla siebie ... dla wszystkich, których mam wokół, dla Was... 
Nawet teraz kiedy staram się jak mogę drżą mi dłonie i czuje uderzenia gorąca...
Chciałoby się stanąć z boku i po prostu na to wszystko popatrzeć nie wiedząc, że to dotyczy mnie, ale rzeczywistość jest niestety inna i nie zapowiada się na razie , żeby było inaczej...
Ostatnio bardzo spanikowałam, wyniki powariowały.
Najpierw nerkom chyba się coś pomyliło i postraszyły białkomoczem , a inne wartości krwi osiągnęły jakieś kosmiczne wartości... Na szczęście w tym tygodniu zaczęły wracać do "ludzkich" norm. Za tydzień kolejny wlew...
Pożyjemy ... zobaczymy ...
Padł blady strach na mnie i potworna panika... Człowiek leczy jednego dziada, a co innego siada... A jak fizycznie źle , to o psychice już nie wspomnę...
Tego nie da się opisać i nikt, po prostu nikt kto tego nie przeżył nie zrozumie...
Nakręcam się tez tematem świąt...
Za każdym razem zastanawiam się czy być może te nie będą tymi ostatnimi ... Dlatego tak ważne jest dla mnie spędzić je z moimi bliskimi.... To jest dla mnie sprawa priorytetowa. Wtulić się w nich wszystkich , wyściskać, po prostu tam być i nic więcej mi do szczęścia nie potrzeba...
Tym będzie dla mnie magia tych świąt...
To dla mnie prawdziwe szczęście...
Tylko tyle... i aż tyle...
Dostaje od Was tyle wiadomości i te piękne słowa działają na mnie kojąco, ale nie jestem tak jak mnie nazywacie bohaterką. Co ze mnie za bohater ????
Ta walka mnie wykańcza emocjonalnie, wszystko kreci się wokół gada...
Nie, nie poddaje się , ale sił już brakuje.
Cóż  z tego, że otrzymuje komplementy jak dobrze wyglądam, skoro to nie koreluje z tym co
w środku.
Męczą mnie tak okropne sny,że budzę się w środku nocy zlana potem słysząc przez sen swój własny krzyk. Przeokropne uczucie. Powracają obrazy z przeszłości z mojego dawnego życia i czuje się wtedy tak błogo i nagle .... buuuum piękny sen przechodzi w koszmar i wszystko wraca...
Wszystko wywróciło się u mnie do góry nogami... Wszystko...
Ale tak jak mówi moja Ulcia coś się dzieje po coś i wierzę ,że tak właśnie jest...
Temat guza mózgu mnie prześladuje... jest jak rzeka... Przyciągam ostatnio same programy na ten temat i filmy... Nie wiem , czy to przypadek, czy tak własnie ma być... Jest wszechobecny...
Boże jak ja dziękuje za tych wszystkich wspaniałych ludzi, których mam wokół siebie. Tworzą tutaj namiastkę mojej własnej rodziny, troszczą się o mnie, dbają to dla mnie niesamowite.
A kiedy ostatnio siedzieliśmy razem wieczorem i usłyszałam,że jestem częścią Ich rodziny
( rodzinki , u których obecnie mieszkam) poczułam przeogromną fale ciepła przeszywającą moje ciało. Usłyszeć coś takiego od zupełnie obcych osób... bezcenne... Ciągle zadaje sobie to pytanie czym sobie zasłużyłam na dobro , które spotyka mnie od tych wszystkich osób tutaj... Jak to wszystko możliwe... Dzięki temu  możemy się jakoś organizować. Mamuśka pracuje, bo z czegoś trzeba żyć,za wszystko trzeba płacić. Tatko dalej na chorobowym, ale chodzi już o jednej kuli, a mamy nadzieje, że 3 tygodniowa rehabilitacja, którą w końcu po tylu miesiącach dostał pozwoli mu na powrót do pracy bo aż strach pomyśleć co by było dalej....
Sen z powiek spędza mi jeszcze mój Bączek... Ostatnio przeszła zabieg ręki... Padł blady strach bo bóle, drętwienia itd. Na szczęście " nasza rodzinna " neurolog stoi na posterunku i czuwa. Czekamy teraz na rezonans kręgosłupa i głowy do lutego... Mnie się robi niedobrze na samą myśl, ale Bączek to Bączek. Taki mój mały kochany twardziel.
Jak to mówią łeb nabity, ale póki się da trzeba żyć !!!
Dodatkowy problem to ciągle ubywające na leczenie finanse i ciągle pomysły na pozyskiwanie nowych. Nie wstydzę się prosić o pomoc , bo właśnie dzięki dobrym ludziom i ich pomocy jestem tu gdzie jestem i ciągle żyje. 
Dlatego jeśli ktoś, gdzieś chciałby mi pomóc, to z całego serca dziękuje...


I kolejny cios...
Przed chwilą odkryłam na facebook-u,że kolejna dzielna dziewczyna Natalka odeszła...
Nie wierzę !!!
Takie wieści nie uskrzydlają :(
Pozostaje mi tylko nakryć się kołdrą i dać upust swoim emocjom...





29 komentarzy:

  1. Cześć Karolinko, dobrze, że się odezwałaś, że jesteś w stanie wykrzesać z siebie kolejne pokłady siły. Wiesz, jest takie oklepane powiedzenie, że dopóki człowiek oddycha dopóty jest nadzieja. Trzymam kciuki za Twój powrót do zdrowia i do Firmy, jakoś bez Ciebie mniej kolorowo tutaj. Serdeczności, MGK

    OdpowiedzUsuń
  2. Kochana Merido Waleczna!Ja Wiem,że tak do końca nie jesteśmy w stanie poczuć tego wszystkiego co Ty.I że nam tak łatwo się tylko mówi.Ale słonko nie poddawaj się czarnym nastrojom.Zobacz,jak dużo już osiągnęłaś.O kasę się nie martw.Już niedługo znowu będą rozliczenia podatku,i ten jeden procent wiele osób przeznaczy dla Ciebie.Wiosna za pasem,plenerowe imprezy i ciacha będą.Ogromna ilość ludzi przychodzi i je kupuje.Ja również pierwsze co gnam do parku i szukam stoiska i tylu wspaniałych ludzi którzy tym się zajmują.Nie pozwolimy,żeby brakło kasy na Twoje leczenie. :) Głowa do góry kochana!!!Wiem,że będzie dobrze!!!!

    OdpowiedzUsuń
  3. Czesc Karolinko, fajne, ze się odezwałaś, wszystko na pewno będzie dobrze, musi być !!!!
    jesteś najsilniejsza kobieta jaka znam, moja bohaterka :)
    caluje mocno
    Monika

    OdpowiedzUsuń
  4. Karola nie poddawaj się i walcz jestes swietną dziewczyną :) wierze w Ciebie !!!!! Życzę dużo zdrowia i przesyłam moc buziakòw odemnie i moich dziecziaczkòw :* :* :*

    OdpowiedzUsuń
  5. Wyrzucilas z siebie smutki, wypłaczesz się i bedzie lepiej :-) to zawsze działa pozytywnie na duszę...te najgorsze smutki wyjdą z Ciebie wraz z łezkami. Oprócz rodzinki również w nas masz wsparcie. Pamiętaj!!! Utulam..

    OdpowiedzUsuń
  6. Karolciu niebawem Świeta piekny czas dla Nas,chciałabym żeby przyszedł do Ciebie Mikołaj-tzn na 100% przyjdzie ale chce żeby przyniósł prezent dla ciebie zdrówko,żebys była zdrowa jak rybka!!!walczysz,wszyscy walcza z Tb jestem myslami ,jestesmy!!walcz ,walcz!!!!
    ania

    OdpowiedzUsuń
  7. Czytam od dawna. Nigdy nie pisałam :-( Życzę duuuużo siły do dalszej walki.
    Spokojnych Świąt z najbliższymi życzę i trzymam kciuki!!!
    Renata

    OdpowiedzUsuń
  8. zaglądałam milion razy, cieszę się, że napisałaś, wysyłam milion dobrych myśli:-*

    OdpowiedzUsuń
  9. Karolinko , masz calkowita racje, ze nikt , kto nie przezyl tego co Ty , nie wie jak to jest... Ale my jestesmy tutaj dla Ciebie , abys wlasnie mogla sie " wygadac " o wszystkim co Cie trapi , czy cieszy. Wiec pisz Kochana , pisz...Swieta sie zblizaja i spotkanie z Twoja ukochana rodzina. A wiec brodka do gory , ciesz sie tym co tu i teraz . Nikt nie wie co go moze spotkac jutro. Nikt z nas. Pozdrawiam serdecznie i przesylam cieple mysli. Lilka.

    OdpowiedzUsuń
  10. Karolinko byle do przodu!Trzymam kciuki za Ciebie .Ciesze sie,ze tam jestes wsrod zyczliwych osob ,ktore Cie wspieraja .To bardzo wazne przeciez:)PS.Ja tez na Swieta bywalam poza domem wiele razy ,no coz trzeba pracowac .Zdrwych,Radosnych Swiat Bozego Narodzenia!!!

    OdpowiedzUsuń
  11. Musisz wyzdrowieć!!!

    OdpowiedzUsuń
  12. Karolinko, znam Cię z opowieści mojego znajomego, podziwia Cię choć nie zna osobiście, ja również, nie wiem jak to nazwać, ale w jakiś dziwny sposób "przyciągasz " mnie i moje myśli, uwierz że to wyjątkowe, Ty jesteś wyjątkowa a jednocześnie taka zwykła. Cierpisz, boisz się i chcesz żyć, tak jak my wszyscy. Modlę się za Ciebie moja droga i będę modlić zawsze. Mam do Ciebie prośbę, pomódl się za moją kuzynkę. Od kilku dni walczy z sepsą, każdą godzinę wyrywa losowi i potrzebuje wsparcia, pomóż nam Niezwykła Nieznajoma.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Zapewniam modlitwę... możesz być pewna ...

      Usuń
  13. Z niecierpliwieniem czytam twoj blog poniewaz wierze ze w koncu napiszesz "wyzdrowialam" i zaczynam od nowa.....malymi kroczkami ale dotrwasz:)Jestes wielka !Asia Huptys-Grzeczna

    OdpowiedzUsuń
  14. Kochani nawet nie wiecie jak się cieszę , że jesteście ....

    OdpowiedzUsuń
  15. Karolinko, dziękuję za każde Twoje słowo. Dzięki Tobie i my jesteśmy silniejsi! Wiedz, że tu jesteśmy i czekamy na Ciebie. Gdy wrócisz i trzeba będzie jeszcze jechać do Bydgoszczy, to zapraszam, abyście się nie tułały :) A teraz życzę miłego przedświątecznego czasu!

    OdpowiedzUsuń
  16. KOCHANA oczywiscie ze pomoge,tyle ile moge pomoge i wszystkich zachecam do pomoccy szczegolnie przed Swietami ale nie tylko!!!pomagajmy innym,,,,KArolinko,,tu jest kobieta ktorej zniknal guz mozgu ,,,zobacz!!!! https://www.youtube.com/watch?v=r2LiQUUrurA

    OdpowiedzUsuń
  17. kochana pomoge,,,kazdy powinien pomagac!!11 zobacz Karolinko ta kobieta miala guza mozgu i juz nie mal!!!!!!!!!!https://www.youtube.com/watch?v=r2LiQUUrurA

    OdpowiedzUsuń
  18. Kochana nawet nie jestem w stanie sobie wyobrazić co czujesz, ale walcz. Walcz z gadem, walcz o każdy uśmiech, walcz o każdą dobrą myśl. Tylko pozytywne myślenie i dobra energia dają siłę do walki jeśli bliskich nie ma przy nas.
    A o pieniądze sie nie martw. One zawsze się znajdą. Mój tata złamał w marcu tego roku kręgosłup. Mama musiała się zwolnić z pracy. Ktoś musiał się nim zająć. Ale są dobrzy ludzie którzy pomagają finansowo. Nawet nie zdawałam sobie sprawy z tego jak wielu ludzi chce pomagać. I Tobie też pomogą.
    Pamiętaj, że wszyscy trzymamy za Ciebie mocno kciuki i ciepło o Tobie myślimy.
    Pamiętaj: masz dużżżo siły i nic Cię nie złamie. Jesteś silna - to sobie powtarzaj. Choć czasem to takie trudne.

    OdpowiedzUsuń
  19. Magicznych Swiat w gronie rodzinnym i duzo zdrowia ( aby choroba poszla precz ! ) oraz pomyslnosci w Nowym Roku 2015 dla Ciebie Karolinko i Twoich Bliskich <3

    OdpowiedzUsuń
  20. Szczęśliwych, kojących,przeżytych w zgodzie ze światem i z sobą samym,
    pełnych życia i miłości świąt Bożego Narodzenia
    oraz mimo wszystko niesamowitego, niezapomnianego i niepowtarzalnego Sylwestra -
    Dla Ciebie i Twoich bliskich!
    ZDROWIEJ!!!!

    OdpowiedzUsuń
  21. A ja ci życzę wielu Świąt.. Bez odliczania i strachu.
    Byś choc na chwilę zapomniała o raku.
    Byś choc na chwilę stają sie radosna i beztroska dziewczyna
    I przede wszystkim skutecznych leków ci zycze.
    Spokojnych Swiat!

    OdpowiedzUsuń
  22. Karolinko, życzę Całej Twojej rodzinie spokojnych Świąt Bożego Narodzenia. Niechaj tę święta będą ostatnimi przechorowanymi świętami. Najszczerzej na świecie życzę Ci Kochana byś w następne święta była już zdrowa. Tego życzę najbardziej całej Twojej rodzinie.

    OdpowiedzUsuń
  23. Kochana. <3 Jestes w moich myslach codziennie. Mam nadzieje, ze Swieta mialas takie, o ktorych marzylas i ze moglas usciskac swoich Bliskich , a Oni Ciebie <3 Oraz , ze podroz nie byla koszmarem i ze znioslas ja jako tako , bo jakby nie bylo to szmat drogi..... Calusy i moje cieple mysli , pelne pozytywnej energii przesylam. Pozdrowionka !!!!!!!!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  24. Wszyscy tu tak pięknie piszecie, pocieszacie... A zastanawiam się ile z was przelało na konto Karoliny choćby grosik!!! Jej naprawdę nie wystarcza wasze słowa pocieszenia... Karolina, wiem ze jesteś teraz wśród twoich bliskich :-) ciesz się ta chwila i nie poddawaj się!!!!!!!!! jesteś już blisko, blisko końca walki, kto jak nie ty!!!!!!

    OdpowiedzUsuń
  25. Anonimowy.... Mamy sie tu na blogu chwalic kto ile dal ??? Glupota nie zna czasem granic... Kazdy kto tutaj pisze jest na pewno swiadomy , ze Kala potrzebuje ekonomicznego wsparcia na leczenie ! Trzymaj sie Karolinko i walcz ! <3

    OdpowiedzUsuń